Na stronie 312 znajduje się pieczątka potwierdzająca własność tej książki – być może to ona ustrzegła mnie przed powrotem na ciupagi. Za trzydziestoletnią zwłokę przepraszam.

Na stronie 312 znajduje się pieczątka potwierdzająca własność tej książki – być może to ona ustrzegła mnie przed powrotem na ciupagi. Za trzydziestoletnią zwłokę przepraszam.

REDAKCJA

Wydobycie czegokolwiek z innej istoty ludzkiej jest zadaniem niełatwym, szczególnie gdy dana istota nie chce nic wyjawić. Proces pozyskiwania jakiegokolwiek sygnału przypomina wtedy nie otwarty przepływ, lecz filtrowanie kranówki w plastikowym dzbanku. Przekaz poddawany jest oczyszczeniu, absorbowane są substancje ciężkie, całość ulega zmiękczaniu, usuwane są zanieczyszczenia, następuje redukcja herbicydów i pestycydów, usuwany jest także chlor, przez który rozumiem tutaj substancję służącą do oczyszczania środków przekazu. Finalnie filtry nałożone odgórnie zapobiegają również nawarstwianiu się osadów. Dlatego nawet długotrwały kontakt z informacją, wielokrotne nabieranie wody w usta, nie pozostawia po sobie żadnego śladu. Sygnał, który ma zostać wysłany na zewnątrz, jest więc niczym więcej niż powoli sączącym się komunikatem.

Ten komunikat, który finalnie uważamy za bardziej precyzyjny niż niejedną powódź informacji, prezentujemy na wystawie.

Wszystkie prace zaprezentowane na wystawie zostały wykonane podczas warsztatów plastycznych prowadzonych przez nas w Areszcie Śledczym w Warszawie-Białołęce.

Kilka miesięcy temu zdecydowaliśmy się wyjść od formy pocztówki, nad którą pracowali osadzeni. Jednocześnie od początku byliśmy świadomi obciążeń znaczeniowych, jakie rodzi jednolita formuła tekst–obraz. Odpowiadała nam jednak performatywna jakość takiego obiektu, który poniekąd zmusza odbiorcę do interpretacji tekstu poprzez obraz lub obrazu poprzez tekst. Estetyka, którą udało nam się wydobyć, często zmienia znaczenie sygnałów pochodzących zza murów i drutów kolczastych. Czasami jednak — co jest dla nas najbardziej intrygujące — pozostaje po prostu pocztówką, często nie z miejsca, w którym została stworzona, lecz będącą fragmentem snu czy marzenia, pochodzącym z nie-miejsca per se.

Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Kultura – Interwencje 2023”.

Za pomoc w realizacji projektu dziękujemy również Służbie Więziennej oraz Aresztowi Śledczemu w Warszawie-Białołęce, w szczególności pracownikom jednostki zaangażowanym w działania.